"Happy
Feet: Tupot małych stóp 2"Pamiętacie
tańczącego pingwina Mambo? Tak, tego, który zamiast śpiewu wybrał taniec. Oto
powrócił. "Tupot małych stóp 2" na ekranach kin" Mambo dorósł. Jest mężem i
ojcem. Tym razem to jego syn Eryk ma problemy z dostosowaniem się do pingwińskiej
społeczności. Eryk nie potrafi i nie lubi tańczyć. Czuje się obco i wyrusza w drogę
w poszukiwaniu miejsca, gdzie nie będzie odstawał od reszty. Trafia na stado pingwinów,
którego przywódcą jest szalony latający pingwin Sven. W marzeniach Eryka powstaje
wizja latania. Tymczasem niepokojący się o syna Mambo podąża jego śladem. Kiedy
bohaterowie wracają do domu okazuje się, że na skutek pęknięcia lodowców pingwiny
zostały odcięte od morza. W tym momencie rozpoczyna się właściwa akcja filmu. Mambo
wszelkimi sposobami próbuję uwolnić przyjaciół z pułapki.
"Tupot
małych stóp" odniósł niebywały sukces. Został uhonorowany Oscarem w kategorii:
"Najlepszy długometrażowy film animowany" a powiem Wam szczerze, że mi jakoś
do gustu nie przypadł. Mojego serca pingwiny nie podbiły, dlatego kiedy dowiedziałam
się, że druga cześć trafia do kin, szału nie było i nie skreślałam w kalendarzyku
dni do premiery filmu. Obejrzałam jednak animację i co mogę powiedzieć? Otóż
oryginalnością to ona nie grzeszy. Powtórzono schemat z odstającym od reszty stada
pingwinem. Rolę Mambo zajął Eryk. Czyżby brak pomysłu? Kiedy oglądałam stado
śpiewających pingwinów czułam jakiś dziwny niepokój i dyskomfort. Przed oczami
miałam obraz rzeszę krzyczących ludzi. W filmie bardzo denerwowały mnie piosenki. Nie
są rewelacyjne i nie ma w nich przeboju na miarę "Kolorowego wiatru" z
"Pocahontas". Chociaż jest jeden numer, przy którym się wzruszyłam,
śpiewana przez małego Eryka pieśń gra na emocjach.
Ale
nie myślcie, że film jest całkiem beznadziejny. Nie jest. Opowiadana historia nie jest
skomplikowana, ale właśnie dzięki temu może trafić do małych widzów. Dzieciaki
poznają wartość przyjaźni, zobaczą trochę trudną, ale piekną relację między
ojcem i synem.
Plusem filmu jest dubbing. Tak jak w pierwszej części głosu Mambo użyczył Bartosz
Obuchowicz i zrobił to znakomicie. W roli Svena wcielił się Cezary Pazura. Mój
największy zachwyt wzbudził jednak Igor Rafiński w roli Eryka.
"Tupot małych stóp 2" wzbogacony został dodatkowym wątkiem. Oto równolegle
do historii pingwinów śledzimy losy dwóch kryli. Hmm.. co by nie powiedzieć -
wątek istnie homoseksualny. Serio. W filmie dla dzieci mamy dwa płci męskiej kryle,
które darzą się miłością.
"Tupot małych stóp 2" nie jest rewelacyjny. Są momenty fajne i zabawne, ale są i
takie, które okropnie nużą. Osobiście wycięłabym piosenki, trochę zmontowała
i byłby całkiem niezły film. No, ale to nie ja jestem, twórcą. Jestem tylko widzem,
który o "Tupot małych stóp 2" mówi: Taki sobie.
ZAJĄC
Happy
Feet: Tupot małych stóp 2
Reżyseria: George Miller
Scenariusz: George Miller, Warren Coleman, Gary Eck, Paul Livingston
Premiera: 2 grudnia 2011 (Polska) 2011-12-02 17 listopada 2011 (Świat)
Produkcja: Australia
Dubbing: Bartosz Obuchowicz, Cezary Pazura, Tomasz Kot, Wojciech Mecwaldowski, Sonia
Bohosiewicz |