WYSZUKIWARKA   LINKI

logo0001.jpg (146284 bytes)

 

FILMKSIĄŻKAMUZYKAGRAKOMIKSSERIALTELEWIZJAKONKURSYREDAKCJA

Witaj w serwisie eopinier.pl poświeconym filmom, książkom, muzyce i grom video. Przedstawiamy tu informacje na temat nowości wydawniczych i premier kinowych. Umieszczamy ciekawostki ze świata rozrywki i mediów.

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOK'u

CO W KINACH ?NOWOSCI KSIAŻKOWE                 ...                          KONTAKT: eopinier@eopinier.pl
Smerfy

Są twórcy, którzy wszystko czego dotkną zamieniają w złoto. Reżyserzy, którzy mając nawet kiepski scenariusz potrafią tak opowiedzieć historię, by wydobyć z niej to, co najlepsze, zaczarować widza. Są niestety i tacy artyści, którzy dysponując świetnym materiałem wyjściowym nie potrafią go wykorzystać, marnują i niszczą. I mam wrażenie, że do tej drugiej kategorii należy Raja Gosnella. Pamiętacie jakiego zaserwował nam w 2002 roku Scoobiego? ( "Scooby- Doo"). Tym razem reżyser na szklany ekran postanowił przenieść Smerfy. To się nie mogło dobrze skończyć.

Wioska Smerfów. Na skutek nieostrożności i niezdarności Ciamajdy wioskę odkrywa Gargamel. Smerfy uciekają. Docierają do wodospadu, a tam otwiera się magiczny portal. Papa Smerf, Ciamajda, Smerfetka, Śmiałek, Ważniak i Maruda przenoszą się do Nowego Yorku. Tu poznają Patricka i jego żonę, zaprzyjaźniają się z nimi. Ale wraz ze Smerfami do Nowego Yorku  przeniósł się także Gargamel z Klakierem. Czarnoksiężnik za wszelką cenę chce schwytać niebieskie stworzonka. Smerfy muszą uporać się z Gargamelem oraz znaleźć sposób na powrót do domu. 

 

Film "Smerfy" oparty jest na starym i oklepanym schemacie, ale to nie znaczy, że nie mógł być wspaniałą rozrywką .W końcu przeniesienie Smerfów do wielkiej metropolii dawało twórcom nieograniczone możliwości. Mogło być początkiem wspaniałej przygody i wielu  zabawnych sytuacji. Niestety tak się nie stało. Dziwiło mnie, że Smerfy niczemu się nie dziwią. Telefony, telewizory, samochody nie robiły na nich żadnego wrażenia.  

Żarty w filmie są żenujące. Już w pierwszych scenach  Gargamel nazywa Smerfy "ścierwami", później jest tylko gorzej. Widzimy Gargamela, który toi toi uznaje za niezwykle miejsce a muszle sedesową za czarodziejski kociołek, który załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w kubełek na szampana. W filmie dominują kloaczne żarty, które mnie jakoś nie bawiły .

Film "Smerfy" jest połączeniem techniki komputerowej z grą aktorską. I w tej materii twórcy także się nie popisali. Komputerowe Smerfy są tragiczne. Przypominają straszne stworki, które nie mają nic wspólnego z miłymi i sympatycznymi znanymi nam z komiksów lub filmów animowanych bohaterami.  

O grze aktorskiej tak naprawdę nie można nic powiedzieć. W filmie w roli Patricka wystąpił Neil Patrick Harris. Nie jest to rola na miarę Oscara, bo przy takim scenariuszu aktor nie mógł rozwinąć skrzydeł. Zagrany zaś przez Hanka Azaria Gargamel jest okropny. Ni straszy ni śmieszy. Po prostu tragedia. 

Film "Smerfy"  jest kolejnym  nieudanym eksperyment przeniesienia bohaterów filmu animowanego w  fabularną historię. Zawsze po obejrzeniu takiego filmu mam ochotę powiedzieć: Nie róbcie tego więcej! 

"Hej, dzieci,  jeśli chcecie zobaczyć Smerfów las", to na pewno nie w filmie Raja Gosnella Nie polecam!

ZAJĄC

 

Reżyseria: Raja Gosnell   
Scenariusz: Jay Scherick, David Ronn 
Premiera: 2011
Produkcja: Belgia, USA 
Obsada: Neil Patrick Harris, Jayma Mays, Sofia Vargara, Hank Azaria

KOSTNICA