WYSZUKIWARKA   LINKI

logo0001.jpg (146284 bytes)

 

FILMKSIĄŻKAMUZYKAGRAKOMIKSSERIALTELEWIZJAKONKURSYREDAKCJA

Witaj w serwisie eopinier.pl poświeconym filmom, książkom, muzyce i grom video. Przedstawiamy tu informacje na temat nowości wydawniczych i premier kinowych. Umieszczamy ciekawostki ze świata rozrywki i mediów.

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOK'u

CO W KINACH ?NOWOSCI KSIAŻKOWE                 ...                          KONTAKT: eopinier@eopinier.pl
"The Double"

Richarda Gere'a chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Po wymienieniu tego nazwiska fanom komedii romantycznym na myśl przyjdzie "Pretty Women", wielbicielom mocnego kina akcji "Szakal", westernu "Sommersby" a filmów kostiumowych "Rycerz króla Artura". Jest to, bowiem jeden z tych nielicznych aktorów, który odnajduje się w każdym gatunku filmowym. A mimo to mam wrażenie, że jest trochę niedoceniany, w wielu rolach obsadzany tylko ze względu na swoje warunki fizyczne. I może przez to, nie ma na swoim koncie naprawdę wielkiej kreacji, takiej w której mógłby pokazać cały swój kunszt aktorski i przez lata zdobyte doświadczenie. Nie ma roli na miarę Oscara. Niestety taka rolą nie jest także kreacja Paula Shepherdsona w filmie "The Double". 

Fabuła "The Double" przedstawia się następująco. Pewnego dnia zostaje zamordowany senator. Sposób dokonania zbrodni daje powody by sądzić, że za zbrodnią stoi dawno uznany za zmarłego sowiecki zabójca. Do rozwikłania zagadki zostaje powołany emerytowany agent CIA Paul Shepherdson. (Shepherdson całe swoje życie poświęcił na schwytanie zabójcy i nikt inny nie zna tak dobrze sposobów jego działania). Partnerować mu będzie młody agent FBI.

Fabuła filmu "The Double" jest banalnie prosta, ale mimo to, miałam nadzieję, że obraz   będzie mocnym, trzymającym w napięciu kinem akcji. Że jako widz będę razem z bohaterami tropić zbrodniarza i stopniowo odkrywać karty dochodząc do prawdy. Taką miałam nadzieję, no i.   Okazało się, że już na początku filmu pojawia się mała rysa na scenariuszu, no dobra nie rysa, lecz niewybaczalny błąd. Otóż w pierwszych minutach filmu dowiadujemy się, kto jest słynnym sowieckim zabójcą. Jako widzom odebrano nam element zaskoczenia i snucia domysłów. I dalsze oglądanie obrazu sprowadza się tylko do śledzenia wydarzeń i zastanawiania się, kiedy bohaterowie połapią się w sytuacji.

Na ekranie sceny, w których funkcjonariusze prawa analizują dowody, próbują poskładać elementy układanki, ba nawet biegają z giwerami. O minionych wydarzeniach dowiadujemy się z reminiscencji. Nie powiem, trochę się dzieję i nawet fajnie się to ogląda, tylko tak jakoś bez emocji. Z założenia twórców, film miał być thrillerem, ale co to za thriller, który nie trzyma w napięciu, nie podnosi adrenaliny, który nie sprawia, że z niecierpliwością czekamy na finał. A nie, przepraszam, do utrzymania napięcia miała posłużyć ścieżka dźwiękowa. Muzyka, która momentami zagłuszała dialogi i mnie osobiście mocno drażniła.

Przy tak kiepskim scenariuszu czy można było się spełnić aktorsko? Co miał do zagrania Richard Gere to zagrał. Zrobił to dobrze, ale to tylko tyle. Obok niego zobaczymy Stephena Moyera, Martina Sheena. 

 "The Double" może nie jest katastrofą, ale co by nie powiedzieć, scenariusz to ma słabiutki i teraz się zastanawiam, dlaczego tak naprawdę nie zrezygnowałam z jego oglądania. Chyba tylko ze względu na Richarda Gere'a, innych powodów nie widzę.

ZAJĄC

 

Reżyseria: Michael Brandt

Scenariusz: Michael Brandt, Derek Haas

Produkcja: USA

Rok produkcji: 2011

Obsada: Richard Gere, Topher Grace, Stephen Moyer, Martin Sheen

KOSTNICA