WYSZUKIWARKA   LINKI

logo0001.jpg (146284 bytes)

 

FILMKSIĄŻKAMUZYKAGRAKOMIKSSERIALTELEWIZJAKONKURSYREDAKCJA

Witaj w serwisie eopinier.pl poświeconym filmom, książkom, muzyce i grom video. Przedstawiamy tu informacje na temat nowości wydawniczych i premier kinowych. Umieszczamy ciekawostki ze świata rozrywki i mediów.

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOK'u

CO W KINACH ?NOWOSCI KSIAŻKOWE                 ...                          KONTAKT: eopinier@eopinier.pl
"Alvin i Wiewiórki 3"

Od 13 stycznia na ekranach polskich kin możemy oglądać "Alvina i Wiewiórki 3". Jest to trzeci film opowiadający o tych gryzoniach. Muszę jednak przyznać, że dla mnie było to pierwsze z nimi spotkanie. Nie oglądałam wcześniejszych odsłon i dlatego nie wiedziałam, czego się spodziewać. Trzecią część obejrzałam i dziś ze stanowczością stwierdzam. Było to moje pierwsze i OSTATNIE spotkanie z wiewiórkami. Tak beznadziejnego filmu dawno nie oglądałam. Szkoda czasu, kasy i dziwię się, że twórcom nie było szkoda taśmy filmowej.

Fabuła ma się następująco. Alvin i zgraja wiewiórek płyną statkiem na wakacje. Rozrabiają i wprowadzają zamęt w życie pasażerów do tego stopnia, że ich opiekun musi często - gęsto tłumaczyć się przed kapitanem statku. Gromadka wiewiórek nic sobie jednak z tego nie robi i wciąż wymyśla nowe zabawy. Kiedy chcą polatać na latawcu, popadają w tarapaty. Opuszczają statek, docierają do bezludnej wyspy. Za nimi podąża ich opiekun Dave i odwieczny wróg - producent muzyczny. I od tej pory śledzimy zmagania wiewiórek na wyspie. Próbę przetrwania w trudnych warunkach.

Hmm. czy jest coś pozytywnego w tym filmie? Tak. Napisy końcowe. Jak można było nakręcić tak żenujący obraz? Przez blisko dziewięćdziesiąt minut oglądałam. No właśnie sama nie wiem, co. Scenariusz jest beznadziejny i tak naprawdę nie opowiada żadnej historii. Wiewiórki bez celu spacerują po wyspie. Czasem wpadną w jakieś kłopoty, zaśpiewają zatańczą. Ale to wszystko jest nudne i zupełnie niezajmujące. Brak zaskakujących zwrotów akcji, niespodzianki.
Wydaję mi się, że "Alvin i Wiewiórki 3" z założenia twórców miał być filmem dla całej rodziny. Każdy miał znaleźć w nim coś dla siebie. Podczas gdy dzieciaki miały się zachwycać gryzoniami i niskimi żartami (upadki Alvina), to dorosły widz ma się bawić w czasie odkrywania odniesień do innych filmów. No i owszem odnajdziemy tu motywy z serialu "Zagubieni", filmów "Casta Wey. Poza światem" Roberta Zemeckisa i "Poszukiwaczy zaginionej arki" Stevena Spielberga, ale mnie to nie bawiło, jest bowiem tak przedstawione, że osobiście uznałam to za brak pomysłu na scenariusz i próbę podpięcia się pod prawdziwe filmowe hity.

Niestety to nie koniec wad filmu. Irytowały mnie tandetne piosenki, głupkowate żarty. A piskliwych głosików głównych bohaterów po prostu nie mogłam słuchać.
Twórcy filmu zupełnie się nie wysilili przy tym obrazie. Czyżby stwierdzili, że dzieciakom do szczęścia potrzeba tylko sympatycznych bohaterów? Oparcie całego filmu i wierzenie, że pokazanie wizualnie miłych wiewiórek udźwignie film jest naiwnością, albo nazwijmy to po imieniu - wielką głupotą.

"Alvin i Wiewiórki 3 " to porażka na całej linii. Dla mnie jest to przykład głupkowatego bezsensownego filmu, który nigdy nie powinien powstać. Niestety powstał i co więcej znajdzie swoich fanów. I tego najbardziej się boję, bo nuż pod ich wpływem twórcom przyjdzie na myśl nakręcić czwartą odsłonę przygód wiewiórek. Zgroza!

ZAJĄC

Reżyseria: Mike Mitchell
Scenariusz: Jonathan Aibel, Glenn Berger
Produkcja: USA
Rok produkcji: 2011


KOSTNICA